German czekał właśnie,wygodnie usadowił się na fotelu i czekał na odlot samolotu. Wyciągną telefon i przeglądał zdjęcia na którym był on i jego najlepsza przyjaciółka Angeles. Ale czy to była tylko przyjaźń? Ta relacja była bardziej wyjątkowa od innych przyjaźni. Często wieczorami rozmawiali o najróżniejszym sprawach - o marzeniach, pasjach, lękach, wątpliwościach oraz najwstydliwszych sekretach. Czasem w lato, za domem Germana, leżeli nadzy na kocu, opalając się, śmiali się z byle czego. Czasem emocje ich ponosiły i lądowali w tedy, w łóżku a następnego dnia rozmawiali o tym, chwalili i krytykowali się wzajemnie.
Pewnego lata kiedy spacerowali razem brzegiem plaży,German zrozumiał że czuje coś więcej. Od tamtej pory zawsze kiedy ją widział, cierpiał. Chciał jej powiedzieć co do niej czuje, ale bał się że ich przyjaźń zostanie zerwana. Nie wiedział co ma zrobić, dlatego pewnego dnia poinformował ją że musi się udać w podróż, w świat. Chciał odnaleźć siebie i odpowiedzieć sobie na pytania. Więc wyjechał. Jeździł od kraju do kraju, poznawał różne kultury i innych ludzi. Był zadowolony ale nieszczęśliwy,ponieważ nie było przy nim Angeles.
Kilka dni temu postanowił wrócić do swojej ukochanej.
- Proszę pasażerów o zapięcie pasów, lodujemy - usłyszał z głośników i zrobił to co mu kazano.
Samolot wylądował, German wysiadł z samolotu, wziął swój bagaż, wsiadł do taksówki i odjechali.
German poprosił by kierowca zawiózł go na ubocza Houston, pod numer 2039. Podróż samochodem była długa i męcząca ale w końcu dojechali. Zapłacił kierowcy, wyciągnął bagaż z bagażnika i stanął przed drzwiami. Nie mógł się doczekać aż zobaczy Angeles - zapukał i czekał aż stanie w drzwiach.
Usłyszał kroki - jego serce zabiło szybciej. Zamek w drzwiach przekręcił się i drzwi się otworzyły a w nich stanęła ONA - German !! - rzuciła się na jego szyję. German odwzajemnił uścisk i pocałował ją w czoło - Tęskniłem za tobą - Angeles miała łzy w oczach - Ja za tobą bardziej - znowu go przytuliła.
Po tych czułych chwilach weszli do środka i od razu udali się do kuchni. Angeles wyciągnęła produkty z lodówki i razem zaczęli robić kanapki - German - spojrzał na nią - Dlaczego mi nie powiedziałeś że przyjeżdżasz? Przyjechałabym po ciebie na lotnisko. Oj coś mi się wydaje że będzie foch - i zaczęła się śmiać z własnych słów, on natomiast przyglądał się jej z uśmiechem - Zdecyduj się kobieto! Albo jesteś szczęśliwa że przyjeżdżam ale jesteś zła że ci nie powiedziałem - Złapał ją w pasie i przyciągnął ją do siebie. Patrzeli sobie w oczy - Angeles - przejechał dłonią po jej włosach - Co? - złapała jego szyję w swoje dłonie - Chyba zaraz cię pocałuję - zbliżał swoją twarz do jej twarzy - Więc na co czekasz ? - przyciągnęła go do siebie i pocałowała. Całowali się długo, namiętnie i bardzo łapczywie. Gdy skończyli German pragnął powiedzieć jej że ją kocha ale Angeles zaczęła zadawać mu tyle pytań że nie miał szans wyznać swoich uczuć.
Po zjedzeniu kanapek, które była całkiem dobre, poszli na tyły domu i usiedli na drewnianej huśtawce, bardziej German usiadł, na huśtawce a Angeles usiadła na jego kolanach. Przytuliła się do niego, German miał teraz okazje wyznać jej swoje uczucia - Angeles - spojrzała na niego - Angeles wiesz dlaczego wyjechałem? - pokiwała przecząco głową - Wyjechałem dlatego że - wziął głęboki oddech - Kocham cię Angeles. Kocham cię i dlatego wyjechałem. Bałem się że nasza przyjaźń zostanie zerwana, a ona jest wyjątkowa - Spojrzeli sobie w oczy - Zrozumiem jeśli ty mnie nie kochasz tak jak ja tego chce - Spuścił głowę. Angeles zaczęła się śmiać - German, wiesz jacy jesteśmy oboje tchórzliwi - wzięła jego głowę w swoje ręce - Ja też cię kocham, ale bała się ci to powiedzieć - i znowu zaczęła się śmiać - Kocham cię wariacie - pocałowała go delikatnie w usta - I co teraz? - spytała, mając iskierki w oczach - Teraz - German chwilę się zastanowił - teraz jesteśmy razem i jesteśmy szczęśliwi.
Teraz siedzieli tu, wtuleni w siebie, kochają się, są szczęśliwi.
///Nata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz